Get Adobe Flash player

Arkham Knight! Promocja!

W tym roku udaliśmy się na EuroGamer i Rocksteady było na tyle miłe, że pozwoliło nam zagrać w fantastyczne Arkham City. Czytajcie dalej, żeby się dowiedzieć co o tej grze sądzimy.

Początkowa Sesja: Walka Kobiety Kot
Ciesząc się jak dziecko na Gwiazdkę, pospieszyłem do odpowiedniego stanowiska. Grałem w wersję na konsolę Xbox 360 podłączoną do 27″ ekranu. Każdy, kto grał na stanowisku konsolowym w jakimkolwiek sklepie sieci GAME lub GameStation w Wielkiej Brytanii będzie znał konstrukcję, są identyczne. Demo się załadowało i zaczęła się scenka filmowa, Kobieta Kot włamuje się do siedziby Dwóch Twarzy, chwilę później sam grałem jako Kobieta Kot i tu zaczyna się prawdziwa zabawa.

Stoję tam otoczony przez zbirów. Pierwszy pędzi w moją stronę i nagle zapominam wszystkich moich pomysłów na zagrywki, które mogę wykorzystać, ruchów do przetestowania. Pojawia się refleks, pamięć zagrań z poprzedniej części bierze górę i nagle Kobieta Kot skacze dookoła, z łatwością kontrując ciosy, przeskakując nad przeciwnikami na jedną sekundę i łamiąc ich nogi w następnej. To większa bójka niż początkowa w Arkham Asylum ale gracze zaznajomieni z tą częścią będą w stanie odnaleźć się w tej walce. Prawie.

Po około 10 sekundach bijatyki okazało się, jak zaznaczyłem wcześniej, że efektywnie grałem z pamięci bez zbytniego zwracania uwagi. Mój mózg myślał, że gram Batmanem w Arkham Asylum i to spowodowało, że popełniłem pierwszy błąd. Podczas uderzania zbira zauważyłem przeciwnika w rogu ekranu. Postanowiłem zdjąć go korzystając z szybkiego rzutu batarangiem, jednak szybkie naciśnięcie LT spowodowało, że Kobieta Kot przyciągnęła go do siebie biczem. Nie był to zamierzony efekt i przeciwnicy to wykorzystali, biegnąć na mnie z dwóch stron. Zauważyłem zbira wyprowadzającego szybkie uderzenie w głowę Kobiety Kot. Pamiętam swoje sfrustrowanie, miałem różne pomysły na wygranie starć, spędziłem dni w trybie walki w Arkham Asylum, obejrzałem godziny filmów ukazujących gameplay i już w przeciągu 10 sekund mojej pierwszej rozgrywki nie poradziłem sobie. Kobieta Kot właśnie kończyła swoją animację przyciągnięcia biczem, kiedy w akcie desperacji nacisnąłem przycisk uniku, pochyliłem do tyłu gałkę służącą do kierowania postacią i uświadomiłem sobie 2 rzeczy:

1) Arkham City to nie Arkham Asylum.
2) Kobieta Kot jest szybka.

Najbliższym skojarzeniem, jakie mógłbym odnieść do doświadczenia w Arkham Asylum jest to, że przyciągając Batclawem do siebie przeciwnika stojąc obok innego, zaatakuje cię on i w 90% przypadków, nie ważne jak szybko zrozumiesz swój błąd, próba zastosowania uniku się nie powiedzie, animacja odskoczenia Batmana jest zwyczajnie zbyt wolna i zostaniesz uderzony. Ale, jak powiedziałem, to nie Arkham Asylum i Kobieta Kot to nie Batman. Jak błyskawica, zręcznie uskoczyła w tył nad swoim wrogiem zupełnie unikając ataku! Zbir, którego przez przypadek przysunąłem do siebie biczem? Zbliżał się, rozbijając się na swoich przyjaciołach i powalając ich.

Po tym wydarzeniu obudziłem się, prąc do przodu i udając, że jak najbardziej chciałem wykonać taki ruch, ogłuszyłem najbliższego przeciwnika, bicz Kobiety Kot uderzył go w twarz. Miałem założony odpowiedni headset do gier i odgłos bicza sprawia, że jest to fantastyczny manewr. Gracze porównywali walkę w Batmanie: Arkham Asylum do brutalnego baletu. Cóż, Kobieta Kot udoskonala go. Płynąca dookoła przeciwników niczym woda, zachwycająco animowana sprawia, że Batman wygląda jak niedźwiedź porównany do wrotkarza. Nie wiem, jak mogłem tego wcześniej nie zauważyć ale Kobieta Kot wymiata. Jej animacje definiują postać i zadowolenie gracza jest ogromne. Rocksteady stwierdziło, że chcieli dostarczyć innego odczucia od gry Batmanem i całkowicie udało im się tego dokonać.

Gdy przeciwnicy leżeli pokonani dookoła mnie postanowiłem przeznaczyć trochę czasu na zbadanie pokoju, podwójnych drzwi za bohaterką (które nie mogły być otworzone) i sejfu znajdującego się przed nią. Z ciekawości włączyłem jej Widok Złodziejki i świat przybrał pomarańczowy odcień, a przedmioty warte zainteresowania zostały podświetlone na biało. Co ciekawe, gogle Kobiety Kot opadają na oczy, gdy ten tryb widzenia jest włączony. Nie ma żadnej animacji ale przywiązanie do szczegółów jest przyjemne.

Po dotarciu do sejfu włączyła się podobna scenka filmowa, pojawił się Dwie Twarze i akcja dzieje się 24 godziny później, tym razem grając jako Batman.

Stojąc na dachu Arkham City otrzymuję wiadomość, aby skorzystać z deszyfratora sekwencyjnego, który tym razem nie służy tylko do otwierania drzwi. Dostępne są 3 transmisje: Radio Gotham City, audycja GCPD oraz zakodowany sygnał Tyger. Jego złamanie polega po prostu na skierowaniu wskaźnika na źródło i przytrzymaniu przycisku A. Włącza się kolejna wstawka filmowa i w końcu mam pełną kontrolę nad Mrocznym Rycerzem. Żądny wypróbowania nowego systemu szybowania skaczę z dachu, Batman rozkłada swoją pelerynę i wznosi się w powietrzu. Postanawiam nabrać prędkości, po prostu należy wcisnąć gałkę analogową do przodu, aby zacząć nurkować (można odwrócić to ustawienie w menu) i przyciągnąć mocno do siebie, by wystrzelić się znów w powietrze. Dla mnie trudne i dosyć powolne jest dostanie się do punktów zaczepienia. Aby zwiększyć dramatyzm szybowania naciśnięcie RT powoduje, że Batman ostro nurkuje, co można wykorzystać do zwiększenia przyspieszenia, co jest również wykonywane przy delikatnym rozmyciu ekranu.

Oczywiście łuk szybowania zależy od uchwycenia się danego punktu (wydaje się, że każda krawędź może być celem), wycelowanie w dokładny podczas lotu jest dosyć trudne, bo Batman może wybrać jakiś inny, znajdujący się kilka metrów nad jego obecnym poziomem lotu. Interesujący jest fakt, że Batman posiada pewien „poziom przyczepności” przy lądowaniu, co sprawia, że automatycznie wyląduje na obiekcie, z którego możesz obserwować miasto. Eliminuje to konieczność dokładnego wcelowania się w dany punkt, co mogłoby frustrować gracza.

To dzięki tej nowej sztuczce zauważyłem, że szybowałem, by spocząć na poręczy schodów przeciwpożarowych. Spoglądając na ulice miasta Batman może swobodnie przemieszczać się po poręczy, balansując kucającym bohaterem dla jego wygody (więcej o tym później). Postanowiłem wypróbować Tryb Detektywa.

Jakiekolwiek gracze mają obawy, że ten tryb jest zbyt pomocny, mogą teraz odetchnąć z ulgą. Po uaktywnieniu tego trybu zauważyłem, że pod moim punktem widokowym jest kilkoro przeciwników, jak również 2 zbirów kilka ulic za mną i kolejna grupa po mojej prawej stronie. Co do zasięgu, Batman widzi przeciwników z o wiele większej odległości niż w Arkham Asylum ale tutaj kończy się moc tego trybu. Efektywny zasięg Trybu Detektywa w odniesieniu do przemieszczania się wynosi 3-5 metrów, poza którym przedmioty przybierają dziwne kształty w kolorach czarnym i niebieskim. Tworzy to jeszcze większy kontrast między środowiskiem i podświetlonymi przedmiotami. Poruszając się w Trybie Detektywa widzimy coś, co wydaje się być znikomym powidokiem lub rozmyciem na dużych obiektach jak odległe budynki. Miałem pewne obawy związane z tym trybem ale Rocksteady je rozwiało.

Zadecydowałem, że zbiry, których widziałem były wystarczająco dużo czasu wolne. Przybliżając na nich obraz mogłem usłyszeć, co mówili. Byli więźniami nękającymi Jacka Rydera. Kaptur Batmana natychmiast, bez potrzeby włączania Trybu Detektywa, zidentyfikował informatora Człowieka-Zagadki. Mogłem odsłuchać całą rozmowę ale doszedłem do wniosku, że akcja przemawia głośniej niż słowa i paliłem się do wypróbowania walki Batmana. Przytrzymałem A i zacząłem spadać z poprzednio zajmowanej przeze mnie „żerdzi”, szybkie naciśnięcie RT wystrzeliło mnie w dół. Przytrzymałem A, co anulowało ludzki pocisk i umożliwiło mi szybowanie. Wycelowałem w informatora Człowieka-Zagadki i nacisnąłem X, co spowodowało, że kopnąłem go podczas szybowania. Bardzo, bardzo małą wadą jest to, że taki kopniak zapamiętuje się na przeciwniku i przejście od zwykłego szybowania do kopnięcia wygląda troszeczkę słabo jeśli wykonujesz je z innego kąta. Wszystkie żale poszły jednak w niepamięć gdy władowałem się w mój cel powalając go i strasząc pobliskich przestępców.

Postanowiłem nie marnować czasu i zabrać się za pobliskich wrogów. To w tej walce zdecydowałem wypróbować kilka nowych umiejętności bojowych Batmana, na przykład Beatdownu, który odkryłem przez przypadek (zawsze sądziłem, że jest wywoływany naciskając X+B razem, tak samo jak wykonuje się rzut lub nokaut). Zamiast tego należy po prostu ogłuszyć zbira peleryną przed wciskaniem przycisku ataku, by wykonać brutalne nokaut. Możesz też wolniej naciskać przycisk ataku, co spowalnia animację powodując większe cierpienie u oponenta. Ten ruch może być wykonany tak często, jak tylko chcesz i nie wymaga komba 4x lub 8x mnożnika ale przeciwnicy mogą, i będą, usiłować zaatakować cię podczas bicia innego zbira ale ich ataki mogą łatwo być skontrowane.

Bójka była łatwa, czułem się jak w domu z podobnymi ruchami, jak szybki rzut batarangiem. Jednakże Arkham City zawiera kilka wielce istotnych zmian do systemu walki, na przykład unik.

Unik został bardzo rozwinięty, nie ma już niezgrabnego przewrotu z Arkham Asylum, w Arkham City Batman ma bardziej rozbudowany repertuar ruchów do dyspozycji, od przewrotu do różnego rodzaju płynnych pikowań. Batman porusza się z agresywną zwinnością ale unik to coś innego niż tylko sposób na ucieczkę przed atakami.
Kiedy używasz uniku przeciwko wrogowi, masz następujące możliwe efekty: jeśli przeciwnik ma normalną postawę, po prostu przeskoczysz nad nim, jak w Arkham Asylum. Jednakże jeśli jest ogłuszony, podbiegniesz do niego i stąd masz 3 możliwości: jeśli nic nie zrobisz, Batman po prostu odskoczy od niego i wyląduje na ziemi. Jeśli naciśniesz przycisk ataku, Batman wykona atak obszarowy podbiegając do zbira przed opadnięciem i zaatakuje kierując obie pięści w dół. Ostatnią opcją jest powtórzenie ruchów ale wciśnięcie klawisza kierunkowego i Batman wbiegnie po ogłuszonym przeciwniku, odskoczy od niego i wykona atak obszarowy na kimś innym. Jest to przydatne zwłaszcza jeśli wykonałeś unik na ogłuszonym więźniu i zdasz sobie sprawę, że gdy wylądujesz, będziesz narażony na atak.

Walkę zakończyło schwytanie (naciśnięcie Y) „pracownika” Człowieka-Zagadki. Batman odsłuchał, co zbir miał do powiedzenia i odrzucił go na bok. W tym momencie uświadomiłem sobie, że spędziłem z demem około 10 minut i kończył mi się czas. Szybko nacisnąłem Select, by otworzyć mapę. Był na niej dostępny dosyć spory fragment miasta, ale wszystko w odległości większej niż wieża zegarowa było zablokowane. Po naciśnięciu RB przeniosłem się do ekranu z biografiami, z których kilka było już dostępnych (wszystkich naliczyłem 32). Życiorys każdej postaci składał się z 3 stron (nie pamiętam jak się one nazywały, ale pierwsza to zwykła biografia) i model 3D. Co ciekawe, akta Pingwina były już odblokowane w mojej rozgrywce (co jest dziwne, bo WB twierdzi, że resetuje konsolę przed każdą grą). Zaskakujące jest, że wzrost Oswalda wynosi 124 cm! Dalsze przeglądanie doprowadziło mnie do strony o nazwie „Historie Arkham City”, których dokładnej liczby nie pamiętam ale było więcej niż 20 małych kwadracików, z których żadnego nie odblokowałem, który zawierał 12 slotów, więc w najlepszym wypadku każda postać ma własny slot.
Następnie postanowiłem dostać się do sądu, ale po drodze poczułem, że ktoś puka mnie w ramię. Odwróciłem się i zostałem powitany przez przedstawiciela WB. Pokazał mi ręką, zanim udałem się do innego stanowiska, że minął czas. Zdjąłem headset i wyszedłem z moim kolegą ze stanowiska Arkham City. Moja rozgrywka się zakończyła.

Krótka przerwa

Przechadzałem się, grałem w kilka dem. Doszedłem do wniosku, że zagram w demo Arkham City jeszcze kilka razy. Skontaktowałem się z kilkoma osobami z pracy, napisali oni posty ma Facebooku i Twitterze, a ja wróciłem do kolejki. Zgromadził się tłum i przygotowałem się na długie czekanie, około 20 minut. Sarah wyszła na przód oczekujących i zapytała, czy jest ktoś ze strony, której jestem redaktorem. Po ogólnym zamieszaniu w tłumie, powiedziałem, że ja jestem i zostałem wciągnięty do środka. Po krótkim przedstawieniu siebie (Sarah i ja często mailujemy) miło było spotkać ją osobiście. Mogłem pograć w demo tak długo, jak tylko chciałem. Opanowując potrzebę uściśnięcia Sary i przyjaznego reprezentanta WB, którego imienia nie zapamiętałem, zostałem odprowadzony do stanowiska, gdzie miałem „dobrze się bawić”. I tak było.

Druga rozgrywka

Znowu grałem w demo. Zaczynając jako Kobieta Kot przeznaczyłem trochę czasu, żeby zauważyć finezję jej animacji. Podobnie jak Batman, może ona wykonywać Beatdowny, ataki obszarowe i nokauty, ale w swoim własnym stylu. Aby wykonać atak obszarowy wbiega ona po ciele swego celu i, zanim wskoczy mu na ramiona, można rzucić się na innego przeciwnika. Przytrzymanie RT spowoduje, że Selina spada na 4 łapy i chodzi po ziemi jak kot. Niestety, pokój, w którym byłem nie miał odpowiednich ścian, więc nie mogłem wypróbować chodzenia po nich. Kobiecie Kot brakowało też możliwości wykonania rzutu (ale, nie jak w przypadku Beatdownu, nie miałem odpowiedniego komunikatu w grze i może ten ruch był zablokowany w demie). Jej jedynym gadżetem jest bicz, którym może przyciągać wrogów za pomocą i LT i ogłuszyć naciskając B. Wybierając go i przytrzymując LT sprawia, że Kobieta Kot przyjmuje inną postawę i pojawia się celownik. Myślę więc, że bicz będzie miał w wyzwaniach łowcy podobne zastosowanie, jak Batclaw. Wyobraźcie sobie przyciągnięcie do siebie przeciwnika do cienia przed wykonaniem dobicia na ziemi!

Nie trzeba chyba mówić, że następnie grałem znów jako Batman i tym razem chciałem wypróbować tyle różnych zagrań, ile tylko można, aby poprawić swój błąd, że przez pomyłkę w mojej poprzedniej grze podążałem „Trasą Rocksteady”!

Jak tylko otrzymałem kontrolę nad Batmanem, natychmiast obróciłem go do tyłu, aby mieć pewność, że tym razem udam się w innym kierunku. Spróbowałem się „sturlać” z dachu.

Może się to wydawać dziwnym ruchem ale byłem ciekaw, w Arkham Asylum gracze często wykonywali uskok tylko po to, aby napotkać na niewidzialną ścianę, po czym zginąć w serii wystrzelonych w ich stronę kul. Biegnąc do końca dachu nacisnąłem 2 razy A i Batman zanurkował nad krawędzią przed wylądowaniem na dachu niższego budynku. Batman po prostu skutecznie przeskoczył między 2 budynkami, a ja, drżąc z podekscytowania, zadecydowałem wykonać mój następny eksperyment. Było nim przemieszczanie się po mieście bez szybowania, czyli krótko mówiąc – za pomocą biegania.

Nie rozczarowałem się, Batman potrafi z łatwością przeskakiwać z dachu na dach, przeskakuje nad poręczami, podbiega i chwyta gzymsy ścian, i to na większą wysokość niż w Arkham Asylum. Przemieszcza się po schodach pożarowych i drabinach, balansuje na poręczach, płotach, lampach i masztach. Jeśli skaczesz na ścianę, której Batman nie może chwycić, masz krótką chwilę na naciśnięcia A, by odskoczyć od ściany lub też można odbić się od niej i przejść do szybowania. Można też w tym krótkim momencie wystrzelić chwytak. Nie jest to całkiem jak w „Assassin’s Creed” i na niektóre przeszkody,jak szyby wentylacyjne, nie można się wspiąć (przynajmniej nie na ten, na który próbowałem), ale doceniam włożony przez ekipę wysiłek i pewne elementy: wybór między wskoczeniem na poręcz schodów przeciwpożarowych lub wbiegnięcie na nie, wskoczenie, odbicie się i przejście do szybowania – ten ruch jest niesamowity.

Możliwości przemieszczania Batmana się tutaj nie kończą. W mojej poprzedniej rozgrywce nie ruszałem wyrzutni liny, która, po skorzystaniu z niej, stała się moim ulubionym gadżetem. Rocksteady nie żartowało mówiąc, że możesz jej użyć wszędzie. Przelecenie między 2 budynkami dostarcza wspaniałych wrażeń, podobnie jak zmienienie kierunku podczas przesuwania się po linie. Zdołałem tak dobrze się nauczyć korzystania z niej, że byłem w stanie bawić się z przeciwnikami sunąc na nich, zmienić kierunek i wrócić, aby powalić nadal stojących. Prawdopodobnie nie było to tym, co Rocksteady miało na myśli umożliwiając takie poruszanie się na linie ale na pewno wykonanie tego dostarcza sporej dawki rozrywki. Można również wskoczyć na linę, tworząc sobie „żerdź”, ale można równie dobrze puścić linę i przejść prosto do ślizgu. Walka na niej jest interesująca, możesz wykonać atak z zeskoku jeśli jesteś wystarczająco blisko swojego celu, co jest wspaniałym wejściem do bijatyki. Prowadzi mnie to do mojego następnego testu: na jak wiele różnych sposobów można zacząć walkę?

A jest ich mnóstwo. Można po prostu wbiec, ale nie jest to zbyt ciekawe. Można podbiec do przeciwnika naciskając i przytrzymując RT, Batman wykona ślizg, który może również być wykorzystany do dostania się w niskie miejsca, lub, wykonując go na zbirze, można zdjąć go w fajnie wyglądającym nokaucie z przeciwnikiem przelatującym nad twoją głową. Można też skorzystać z wyrzutni liny, by wbić się do grupy wrogów, lub też wykonać kopnięcie w locie, by pojawić się w centrum akcji. Można też po prostu opaść na teren, gdzie będzie miała miejsce walka, cicho lądując na ziemi, stać i słuchać więźniów krzyczących twoje imię lub też można zamienić się w „ludzki pocisk”, uderzając w podłogę i powodując, że przeciwnicy cofną się ze strachu, a niektórzy wpadną na siebie próbując uciekać. Ostatnim, i moim ulubionym, sposobem na rozpoczęcie walki jest wykorzystanie chwytak. Jeśli szybujesz w kierunku grupy nieprzyjaciół i dobrze wycelujesz, możesz pochwycić wspomnianym gadżetem przeciwnika, dokładnie tak samo, jak chwytasz się gargulców, czy brzegu budynku, co doprowadzi do przyciągnięcia Batmana do zbira, uderzenia go chwytając jego szyję i uderzenia nim o podłogę. Jest to szybki, brutalny i niesamowity ruch, lecz, jak wspomniałem wcześniej, dosyć trudno jest wycelować w dokładny punkt lotu, więc jest to również najtrudniejsze wejście.

Dostanie się do walki jest fajne, ale wydostanie się z niej jest równie ciekawe. W Arkham Asylum fragmenty freeflow były często oskryptowane; nie można było uciec od walki a w kilku miejscach, gdzie można było, przeciwnicy natychmiast wiedzieli, gdzie się znajdujesz. W Arkham City, gdzie wolność jest pokaźnym elementem gry, postanowiłem spróbować możliwych konsekwencji. Po rozpoczęciu walki, natychmiast podciągnąłem się na pobliski dach, przebiegłem po nim trochę i zeskoczyłem z niego. Przeciwnicy próbowali podążać za mną, lecz jak tylko zniknąłem z ich pola widzenia przekaz w radiu powiadomił mnie: „Mieliśmy Nietoperza, a teraz go zgubiliśmy!”. Nie oczekiwałem żadnego rodzaju reakcji gry, więc jest to ogromny plus!

Próbując połączyć walkę i łowcę przysiadłem na gargulcu. Zauważyłem 2 przeciwników pode mną, zdjąłem ich batarangami przed opadnięciem na ziemię i dobiciem obu. Na ulicy spróbowałem zgasić lampę, bezskutecznie, ale nie wydaje mi się, że rzuciłem batarangiem w dobre miejsce.

Kończąc swoją wycieczkę zdecydowałem spróbować zmierzyć się z Dwoma Twarzami, ale nie w konwencjonalny sposób. Jestem wielkim fanem łamania zasad w grach i szukania ukrytych ścieżek, więc chciałem jakąś odnaleźć w sądzie. Szybując w jego kierunku zauważyłem 2 pary drzwi z przodu sądu, jedną na parterze i jedną na balkonie. Już wcześniej o nich wiedziałem, więc je zignorowałem i wylądowałem na dachu sądu. Szukam czegokolwiek, co mógłbym użyć – świetlików, szybów wentylacyjnych, … Poszukiwania skończyły się fiaskiem, opadłem na tył budynku i ujrzałem tylne drzwi! Włączyłem Tryb Detektywa, który podświetlił drzwi, można było je wykorzystać! Niestety, gdy spróbowałem je otworzyć, Batman tylko uderzył je barkiem i stwierdził, że są zamknięte. Rozczarowany obszedłem budynek tylko po to, żeby zostać wezwanym przez parę mężczyzn (jestem pewny, że jednym z nich była ofiara z klipu z DeadShotem) czających się przy płonącym koszu na śmieci. Włączyła się scenka filmowa i wyjaśnili, że byli więźniami politycznymi Arkham City. Batman doradził im uważać na siebie i powiedział, że powstrzyma Strange’a.

Postanowiłem porzucić na razie zwiedzanie i wszedłem do sądu przez drzwi balkonowe. Przyznaję, czułem się oszukany, znalazłem tylne drzwi, których nie mogłem użyć. Dałem wyraz swej frustracji obchodząc normalne wejście na piętro sądu. Zamiast cicho podejść uzbrojonego najemnika podbiegłem za niego, ogłuszyłem peleryną i uderzyłem w twarz. Spadł z balkonu, prawdopodobnie też coś sobie złamał, wszyscy się odwrócili i spojrzeli w górę, rozpętało się piekło.

Walka była krótka, pomimo relatywnie krótkiego czasu, jaki spędziłem w grze. Rozwinąłem to, co graniczy ze złamaniem systemu walki. Przez całą bijatykę po prostu ogłuszałem peleryną wszystkich przeciwników, po czym przechodziłem do wykonania na nich Beatdownów. Za każdym razem, kiedy napełniłem licznik kombosa wykonywałem nokaut. Oba te ruchy szybko zdejmują zbirów, więc walka była krótka, nawet uwzględniając fakt, że Dwie Twarze strzela do Batmana w czasie starcia. Zakończyłem walkę szybkim batarangiem, który teraz może znokautować przeciwników, jeśli jest wystarczająco osłabiony (co zepsuło kilka prób wykonania dobić na ziemi w poprzednich potyczkach) i szybko udałem się w prawy górny róg ekranu. W filmach ukazujących przechodzenie tego fragmentu zawsze denerwowało mnie, że gracze po prostu czekają aż Dwie Twarze ich postrzeli, a ja chciałem stawić temu czoła. W rogu pomieszczenia, przykucnięty byłem bezpieczny, Dwie Twarze nie mógł do mnie strzelić. Zacząłem się skradać wzdłuż ściany, ale po dojściu do pewnego momentu zostałem trafiony z prawej strony (co było fizycznie niemożliwe) i skończyła się moja zabawa. Później tylko naszła mnie myśl, że lepiej byłoby podciągnąć się na balkon z rogu ale niestety nie wpadłem na to wcześniej.

Włączył się przerywnik, po którym Dwie Twarze wisiał. Próbowałem przeciąć linę z ciekawości ale nie udało się to. Udałem się zbadać kulę, tylko, żeby wydostać się z sądu. Teraz zwiedzając gmach zauważyłem, że tylne drzwi są otwarte! Niedaleko znalazłem inne drzwi, za którymi schody prowadziły w dół. Spotkałem Calendar Mana, rozmowa z nim odblokowała jego biografię, a on sam wygłosił mowę, cytuję z pamięci:
„Witam, Batmanie! Czy rozmyślasz czasem o Bożym Narodzeniu? Ciekaw jestem, czy pragniesz wiele zabawek? Może nowy, błyszczący samochód? Czy usiądziesz w te święta z rodziną przy stole, czy będziesz stał tu i patrzył się na mnie?”

Voice acting był rewelacyjny, tekst zaczął się zwyczajnie ale zakończenie miało w sobie dużo z groźby. Na zewnątrz celi Calendar Mana zauważyłem kalendarz Sionis Industries z zaznaczonymi na czerwono datami. Pomyślałem, że to może zagadka i spróbowałem ją zeskanować przytrzymując LB. Niestety, nic to nie dało, nie było nawet komunikatu o nieudanym skanowaniu. Może to wina dema, może nie zadziała też w pełnej wersji. Na pewno nie działało w tej.

Po opuszczeniu sądu postanowiłem spróbować szczęścia z zagadkami. Zebrałem kilka oczywistych, w celi Calendar Mana było trofeum Człowieka-Zagadki, kolejne znajdowało się na piętrze sądu. Podczas szybowania w Arkham City zauważyłem dużą metalową zapadnię między dwoma budynkami. Przeszedłem po niej, Tryb Detektywa wskazał, że nie jest to obiekt, na który można oddziaływać ale na pewno tak nie było. Namalowałem wiele nietoperzy wybuchowym żelem na zapadce i zdetonowałem – bez zmiany. Użyłem deszyfratora sekwencyjnego – nic. Zrezygnowany, sądząc, że widocznie wymagany jest odpowiedni gadżet, jak REC, wróciłem i przyczepiłem się do gargulca. Ogromny zbieg okoliczności sprawił, że wybrałem taką maszkarę, która miała na sobie namalowany znak zapytania. Po wylądowaniu na niej usłyszałem szum i poniżej dostrzegłem, że wspomniany wcześniej obiekt się otworzył, ukazując mały pokój z trofeum. Zadowolony z siebie podróżowałem dalej, pamiętając, że niedaleko jest inne trofeum, pod samochodem. Żeby je zdobyć, należało prześlizgnąć się pod pojazdem. Po drodze miałem krótką walkę z małą grupką przeciwników, starcie było szybkie i satysfakcjonujące. Doświadczyłem nawet akcji kontekstowej, podczas potyczki skontrowałem zbira, zamiast złożonego ruchu ze sztuk walki Batman po prostu chwycił atakującego za głowę i uderzył o ścianę, natychmiast go nokautując!

W końcu zdobyłem trofeum, którego szukałem i otrzymałem wiadomość od Człowieka-Zagadki. Wyraził on swoje zaskoczenie i po krótkiej przemowie poznałem miejsce przetrzymywania jego pierwszego zakładnika, więc wyruszyłem mu na ratunek. Kiedy Człowiek-Zagadka się ze mną skontaktował, cel: „Uratować zakładnika” wyświetlił się jako misja poboczna. Włączyłem mapę i podświetliłem cel, a zwykłe naciśnięcie przycisku ustanowiło tę misję jako moją główną (którą poprzednio było schwytanie snajpera).

Chciałbym tutaj skomentować narzędzia służące do przemieszczania się w grze. Jak wielu z was wie, Batman jest prowadzony do swojego celu zarówno przez Bat-sygnał i znacznik kompasu na górze ekranu. Kilka osób, między innymi ja, uważało, że ograniczy to przejrzystość ekranu. Stanowczo teraz stwierdzam: będziesz potrzebował obu tych wskaźników, Arkham City to labirynt. Rocksteady tym razem nie bawiło się, miasto jest niesamowicie złożone, składa się z bocznych alejek, wszelkiego rozmiaru budynkami, wieloma billboardami, wszechobecnymi punktami wspaniałymi miejscami. Uczynienie terenu gry niedużym byłoby więc zacieśniłoby więc wszelkie elementy świata. Sądząc po mapie, powiedziałbym, że demo obejmuje ledwo 1/5, może 1/4 całego miasta, a jest duże.

Trochę czasu później stoję twarzą w twarz z Człowiekiem-Zagadką (niestety tylko projekcją) i mam za zadanie, co może widzieliście, uratować zakładnika wiszącego z sufitu, możecie obejrzeć to na demie z E3. Pamiętając, że widziałem ten materiał filmowy, wiem dokładnie, co należy zrobić. Nie wstydzę się przyznać, że zginąłem w sumie 6 razy, te wyzwania są trudne! Kiedy przegrywasz wyzwanie, sam Człowiek-Zagadka pojawia się, żeby zadrwić z ciebie, w podobnym stylu do tych kpin z Arkham Asylum. Moim jednym zarzutem jest, że pomimo liczników nie ma sensu się spieszyć. Odliczanie może się skończyć i nic się nie stanie.

Po Człowieku-Zagadce pospieszyłem do wieży, by zlokalizować snajpera. To była najmniej przeze mnie lubiana część dema. A szkoda, bo uwielbiam styl rozgrywki cichego łowcy. Po ucieczce, przy wykorzystaniu bomby dymnej, doświadczyłem dość łagodnego samouczka odnoszącego się do stosowania zróżnicowanych nokautów. Tym, co najbardziej mi się nie podobało w tym fragmencie był fakt, że Batman mówił sobie, jaki byłby najlepszy sposób na pozbycie się przeciwników. Nowe nokauty są, nie można temu zaprzeczyć, przyjemne w wykonywaniu i fajne ale ten element nie był dobry w demie. Skończyło się ono, gdy Batman wystrzelił z eksplodującej wieży, co było super!

Zanim skończę, omówię grafikę. Wiele osób miało obawy, że będzie praktycznie identyczna jak w Arkham Asylum, co jest słuszną obawą ale nieprawdziwą. Grałem w wersję na konsolę Xbox 360 i jeśli rzeczywiście było tak, jak miało być, gra była włączona w HD. Dla porównania, grafika była lepsza niż w wersji Arkham Asylum na PC, z Bardzo Wysokimi teksturami, maksymalną rozdzielczością i dużą ilością anti-aliasingu. Zmiany nie są znaczne ale pewne elementy, jak powoli opadający śnieg, czy efekty światła znaków i kałuże, nie wspominając o świecie pełnym szczegółów, wyglądają lepiej niż w Arkham Asylum.

Przemyślenia końcowe
Zbliżamy się do końca, podsumuję więc, co podobało mi się w demie, a co nie. Traktujcie ten tekst jak mini recenzję!

Plusy
Bez wątpienia, swoboda związana z rozgrywką jest najmocniejszym punktem gry, przejrzystość opcji dostępnych w walce, skradanie i ruchy są oszałamiające. Moje ulubione chwile to nieoskryptowane wydarzenia, kiedy gra pozwala na pewną kreatywność. Raz na przykład szukałem włazów, kiedy grupa zbirów przybyła krzycząc „To Batman! Łapać go!”. Po wyprowadzeniu na nich kilku ciosów podciągnąłem się w górę, w połowie lotu, anulowałem go i zacząłem spadać na ścianę budynku, nacisnąłem A, by odskoczyć od niego i szybować, żeby znów zmierzyć się z przeciwnikami, nacisnąłem X, aby wykonać kopnięcie w locie i powaliłem wszystkich 3! Takie sytuacje, całkowita wolność są tym, co naprawdę różni Arkham City od Arkham Asylum, o wiele bardziej niż nowe gadżety, czy ruchy w walce.

Minusy
Są to głównie małe żale, pomimo całej swobody, moja rozgrywka była ograniczona w tym, że mogłem dotrzeć do określonych miejsc tylko w określony sposób. Oczywiście pomaga to zachować odpowiednią narrację, ale mimo nieco rozczarowujące jest wymuszanie odpowiedniego zachowania. Miejmy nadzieję, że pełna wersja będzie pozwalała na większą swobodę w trakcie misji.

Mój drugi i ostatni żal jest poważny. Walka jest rewelacyjna, jest wszystkim, czym było Arkham Asylum i więcej, ale jest jeden problem: Beatdown jest zbyt silne. Jest to bardzo łatwy ruch do wyprowadzenia, natychmiastowo nokautuje przeciwników i nie skutkuje niczym ryzykownym podczas wykonywania poza możliwością zostania trafionym przez innego zbir. Z czym można sobie poradzić łącząc szybkie rzuty batarangami i ogłuszenia peleryną. Oczywiście demo zawiera tylko sam początek gry i gracz napotka silniejszych przeciwników, ale póki co Beatdowny bardzo upraszczają walkę jeśli wiesz, jak z nich korzystać.

Jednakże zalety zdecydowanie przeważają nad wadami i Arkham City niewątpliwie będzie hitem. Niekorzystnym efektem tego jest, że po zagraniu w Arkham City, Arkham Asylum blednie w porównaniu tych tytułów. Ale to tylko wyraz uznania dla wybitnej pracy, jaką wykonało Rocksteady i dla wspaniałej gry, którą stworzyło.

Źródło: Eurogamer.net

7 odpowiedzi na „Relacja z targów EuroGamer”

  • Co tak mało Harr? :neutral:

  • Gratulacje, Harrolfo :grin:
    Świetny tekst z masą nowych informacji.
    Ale jestem napalony na ta grę :cool:

  • Zazdroszcze Harr, zapewne wszyscy na tej stronce chcieliby pograć w demo :)
    Odnośnie tekstu, 2 elementy: piszesz że batarang może teraz znokautować dość osłabionego przeciwnika, ale ten element był już w arkham asylum, conajmniej kilka razy niszcząc plan na ground takedown :P, a 2: jednak to dobrze świadczy o twórcach, skoro po takiej grze jak Arkham Asylum potrafili i chcieli stworzyć grę, sequel bijący swojego poprzednika :)
    Do zobaczenia w lidze :P

  • To powiększyło moją chęć do Arkham City :(((

    (Nius na 6 z plusem)

  • taiyou – ja nie grałem, tylko przetłumaczyłem angielski news.
    Sam bym chciał zagrać w demko :D

  • AAA to przepraszam, troche się rozpdziłem :P

















Wirtualne Arkham




Batcomputer
2007243-alfredatyourservice
Zabierz głos w Gotham

Czy kupisz dodatek "Cold, Cold Heart"?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Dział POMOCY
Arkham_City_Riddlera
Arkham Knight Shot
gi_bak_sshot051 gi_bak_sshot049 gi_bak_sshot048 gi_bak_sshot015 gi_bak_sshot003