Get Adobe Flash player

Arkham Knight! Promocja!

Rocksteady Studios ogłasza wsparcie dla 3D, nowy tryb wyzwań i zimnokrwistą, nową postać dla oczekiwanego tytułu – Batman: Arkham City.
Jeśli jakaś gra może skusić sceptyków trójwymiarowego obrazu do sięgnięcia po specjalne okulary i gapienia się w zachwycie na ekran, to grą tą może być Batman: Arkham City.  Warner Bros ogłosiło na targach Gamescom, że będzie wspierać w tym od dawna oczekiwanym tytule często krytykowaną technologię stereoskopową. Do Gears of War 3 dołączyło właśnie Arkham City jako ciekawy świeży narybek w nowinkach elektronicznych.

A w pokoju demonstracyjnym na Gamescomie patrzyłem z podziwem, jak Batman rozwijał swoje skrzydła i szybował nad miastem, które ukazało się przed nim w trzech wymiarach. Od razu można było wyczuć skalę i odległości konkretnych obiektów; wyszło to tak, jak w udanej realizacji kina trójwymiarowego – widz miał wrażenie, jakby na kilka sekund stanął po drugiej stronie ekranu. Niestety nie miałem okazji pobawić się z wersją 3D, ale jestem ciekaw, czy granie w tej technologii będzie robiło takie samo wrażenie jak patrzenie na nią – czy zapewni większą głębię widzenia przy ryzykownych lądowaniach na wąskich krawędziach czy przy podciąganiu się na gargulce.

W momentach walki technologia ta albo niewiele pomogła albo spisała się zaskakująco dobrze. Na targach Gamescom Rocksteady Studios pokazywało też rozszerzony tryb wyzwań w Arkham City, gdzie gracze otrzymali szeroki zakres zadań opartych na znanych miejscach z kampanii. Dwójka ludzi z ekipy studia pokazała nam wyzwanie walki, gdzie wybiera się postać, a potem walczy się z coraz to większymi falami przeciwników. Zajmując pozycję na statycznym dachu Gotham, efekty stereoskopowe usprawniły trochę głębię obrazu, ale szybkie animacje Kobiety Kot sprawiały, że czasem widziałem podwójnie.

Mój kontakt z dwuwymiarową wersją demonstracyjną sprawdził się naprawdę świetnie. Można wybrać Batmana, Robina lub Kobietę Kot (choć możliwe, że zostanie ogłoszonych więcej postaci), a sterowanie tą ostatnią jest wręcz przyjemnością; jej giętkie animacje i wachlarz ukradkowych ruchów pięknie się łączą w system walki, który jest zarówno ładny dla oka jak i wymagający dla gracza.

Zwykłe wciskanie guzików i gałki analogowej tworzy pokaz akrobatyczny, w którym Kobieta Kot tu kogoś kopnie, tam komuś przywali batem, a czasami na chwilę się zatrzyma, żeby się wygiąć do wroga, żeby dać mu buziaka w policzek, powalając go na ziemię. Mając większą wiedzę na temat systemu combosów, zaczyna się mimowolnie łączyć coraz bardziej kwieciste ruchy, łączy się wiele ataków naraz, płynnie przechodząc od jednego zbira do drugiego. Podczas pokazu trybu wyzwań, community manager z Rocksteady udało się bez większego wysiłku zebrać łańcuch combosów +50, osiągając gigantyczne wyniki. Aż przyjemnie było patrzeć.

Inna sprawa, że mistrzostwo można osiągnąć, rozwijając w sobie odpowiednie do sytuacji reakcje. Jeśli przeciwnik rzuca czymś w naszą postać, można od razu się obronić przyciskiem kontry. Jeśli jakaś postać jest oznaczona żółtą strzałką, to znaczy, że zaraz zaatakuje nożem; aby skontrować taki atak, należy przy każdej szarży odskoczyć do tyłu, zanim się podbiegnie i unieszkodliwi przeciwnika. Można też kończyć swoje ruchy nokautem, maltretując przycisk ataku, żeby okładać pięściami swojego przeciwnika, jednak wtedy jest się bezbronnym wobec innych napastników. Kiedy combo złożone z kontr osiąga liczbę 8, otwiera się przed nami cały arsenał specjalnych zagrań – najwyraźniej dla Batmana ilość animacji i ruchów wzrosła dwukrotnie w porównaniu z Arkham Asylum.

Tak jak w wyzwaniach walki, mamy do dyspozycji wyzwania drapieżnika utrzymane w klimatach skradania się, gdzie trzeba przedrzeć się przez mapę, ukradkowo załatwiając wszystkich strażników. Podczas gdy Batman zlatuje z wysokości, używając swojego pazura, żeby się przemieszczać w różne punkty na wysokości, Kobieta Kot może wdrapywać się po sufitach, zeskakując zeń jak jakiś złowrogi pajęczak, który dostrzegł swoją ofiarę. W każdym z tych trybów wyzwań są jeszcze opcjonalne wyzwania poboczne, które ustanowił Człowiek Zagadke – na przykład na mapie “Meltdown Mayhem”, można uzyskać dodatkowe punkty za wykorzystanie bomb dymnych, by zakraść się na swojego przeciwnika lub znokautowanie batarangiem rywal, zanim się go dobije, gdy ten będzie leżał na ziemi. Wszystko to jest spisane na początku, żeby gracz wiedział, jaką taktykę ma przyjąć.

Innym objawieniem na Gamescomie było ogłoszenie, że szalony naukowiec, Mr Freeze, pojawi się w Arkham City. Ekipa designerska i ich współpracownik z DC comics – Paul Dini – pokazali współczesną interpretację tej postaci jako postać tragiczna, której żona zapadła na rzadką i do tego śmiertelną chorobę. W świecie DC jego próby kriogenicznego zamrożenia żony przed znalezieniem dla niej lekarstwa są sabotowane i Mr Freeze poprzysiągł zemstę – w sumie całemu światu. W grze musi się targować z Batmanem i innymi postaciami o sprzęt potrzebny do ożywienia żony, ale to na pewno się tak zgrabnie nie uda.

Mr. Freeze

W Arkham City powieje chłodem.

“Każda dodana postać do gry, czy to dobra, czy zła, jest zawarta w grze, bo ludzie chcą widzieć tę postać w grze” – mówił projektant narracji, Paul Crocker. „Jest to też spowodowane tym, że patrzymy na sposoby, w jakie dane postacie mogą rzucić wyzwanie Batmanowi i graczowi. Mamy brutalną siłę fizyczną w postaci Salomona Grundy’ego, ale Mr Freeze jest tak samo mądry jak Batman, tylko że jest o wiele bardziej sympatyczną postacią – on chce tylko uleczyć żonę. Ale w tej grze drogi jego i Batmana krzyżują się…”

Według Crockera walka z Freezem będzie się opierała na zróżnicowaniu. Po wykorzystaniu danego ataku, on się jej nauczy i wykorzysta przeciw nam, więc zagłębienie się w repertuar combosów i manewrów Batmana będzie konieczne.

A więc tak, mamy kolejne trzy powody, by sięgnąć po Arkham City, gdy już pojawi się na półkach sklepowych. Podczas gdy wsparcie 3D na pewno nie spowoduje spadku sprzedaży, to będzie ciekawym dodatkiem dla tych, którzy już mają kompatybilny zestaw, to jeszcze tryb wyzwań powinien przedłużyć już i tak ogromną grę o wiele godzin. Mr Freeze jest ciekawą propozycją, która wniesie odrobinę tragizmu i samotności w kontraście do groteskowego zestawienia Jokera, Dwóch Twarzy i reszty.

Co ważniejsze, Arkham City pokazuje, że Rocksteady naprawdę dobrze sobie radzi ze skomplikowaną mitologią uniwersum Batmana. „Teraz jesteśmy jej częścią” – mówił Cocker. „Teraz to komiksy będą robione na podstawie naszych gier! Zamknęło się koło. A my kochamy pracować nad Batmanem, to jedna z najlepszych postaci na świecie. Mieć taką wolność, jaką mamy my… to niesamowite.”

Gra Batman: Arkham City zostanie oddana do sprzedaży 21 października na PC, PS3 oraz Xbox 360.

Źródło: Guardian.co.uk.

8 odpowiedzi na „Raport z Gamescom 2011: Batman Arkham City – pierwszy kontakt, 3D oraz Mr. Freeze”

  • Zapraszamy ciągle, prawda jest taka, że każde informacje w postaci spoilerów znajdziesz wszędzie na każdym portalu o grach, bo akurat Freeze itd. to informacje, które prędzej czy później trafią na takie serwisy. My cenimy sobie prywatność, dlatego np. u nas pojawiały się liczne niusy ze spoilerami. Np. informacje o Bane’ie były oznaczone jako spoiler, natomiast inne serwisy publikowały i tak informacje o nim. Pamiętajmy też, że to jedynie mały zalążek wielkiej góry lodowej, którą oferuje nam gra Batman: Arkham City.

  • To żaden spoiler. Do tej pory nie wiemy żadnych szczegółów na temat fabuły gry poza wstępem 😉

  • fajnie że powstała ta strona o batmanie ale jeśli będzie trójka to zajrze do niej raz na 2 miesiące bo w dwójce narobiłem sobie spoilerów np. kobieta kot , mr.freez

  • Roboty w Arkham City nie zabraknie 😎 😉 :mrgreen:

  • “Co ważniejsze, Arkham City pokazuje, że Rocksteady faktycznie dopiero się do skomplikowanej mitologii uniwersum Batmana.”

    Coś z tym zdaniem jest chyba nie tak. 😉

  • Dzięki j_b tekst był dostępny 2 dni temu ale lepiej pózno niż wcale 😉

  • Brawa za czujność, poprawione 😉

  • Ach, walka na dachu – nie mogę się doczekać.
    Przy okazji w tekście jest błąd – 4 linijka pod screenem z Freezem: Batmanem zamiast Batman.